Wysłany: 2010-12-04, 10:46 Parę problemów ze Snow Leopardem
Cześć! Jako, że moja konfiguracja jest ponoć wyśmienicie wspierana, to pokusiłem się o ponowne zainstalowanie systemu - tym razem z retaila 10.6.3 oraz "ręczne" skonfigurowanie. Ale do rzeczy - po instalacji systemu zainstalowałem Chameleona 2.0 RC4 i zabrałem się za zbieranie potrzebnych mi plików. Wykonałem plik smbios.plist z konfiguracją MacPro1,1 oraz com.apple.Boot.plist o następującej treści:
Wykorzystałem Kext Utility do automatycznego zrobienia plików .mkext. Dodatkowo wrzuciłem do katalogu Extra/Themes nowy styl do Chameleona. Wydawało mi się, że wszystko zrobiłem dobrze, jednak nadal mam parę problemów - nie mogę zmienić rozdzielczości (niebieski ekran, przy próbie z EFI String to samo) oraz tacka napędu przy próbie wysunięcia wręcz wystrzeliwuje, słychać intensywnie działający "silniczek", po pewnym czasie czuć spalony plastik, a jedyna możliwość zamknięcia go oraz wyłączenia tego wypychającego mechanizmu to ponowne podłączenie zasilania do napędu. Myślę, że mogłem źle zastosować jakieś kexty, tudzież ich nie doinstalować, przez co dręczą mnie te problemy
Dodatkowo par razy po wgraniu VoodooHDA.kext wszystkie nazwy wejść/wyjść audio bardzo ładnie się nazwały (Speakers Front, Rear, Microphone, S/PIDF itd.), teraz wszystkie nazywają się tak samo - Speakers lub Unkown. Jak to poprawić? Oraz jak zmodyfikować VoodooHDA, żeby wpisywało informacje o audio do Profilu systemu?
Moja konfiguracja to:
Kod:
DFI Blood Iron P35-T2RL
Intel Core 2 Duo E4500 2.2 GHz @ 2.8 GHz
A-Data Vitesta Extreme Edition 800+ 4 GB DDR2
Gigabyte GeForce 8600 GT 256 MB GDDR3
Seagate Barracuda 7200.10 250 GB 16 MB cache SATA
Asus DRW-2014L1T SATA
W BIOSie ustawiony tryb AHCI, wyłączony tryb Legacy oraz kontroler JMicron ATA.
nie mogę zmienić rozdzielczości (niebieski ekran, przy próbie z EFI String to samo)
Monitor z DVI? Spróbuj zmienić port DVI jak masz dwa na karcie.
panmateusz napisał/a:
oraz tacka napędu przy próbie wysunięcia wręcz wystrzeliwuje, słychać intensywnie działający "silniczek", po pewnym czasie czuć spalony plastik, a jedyna możliwość zamknięcia go oraz wyłączenia tego wypychającego mechanizmu to ponowne podłączenie zasilania do napędu.
Takie problemy to w większość kwestia napędu/firmware'u w nim zawartego. Sprawdź czy możesz zaktualizować, a najlepiej wymień go na sprawdzony napęd SATA.
panmateusz napisał/a:
Dodatkowo par razy po wgraniu VoodooHDA.kext wszystkie nazwy wejść/wyjść audio bardzo ładnie się nazwały (Speakers Front, Rear, Microphone, S/PIDF itd.), teraz wszystkie nazywają się tak samo - Speakers lub Unkown. Jak to poprawić? Oraz jak zmodyfikować VoodooHDA, żeby wpisywało informacje o audio do Profilu systemu?
VoodooHDA nie podaje nazw wejść/wyjść w profilu systemu. Jak chcesz je mieć, to musisz odpalić układ dźwiękowy za pomocą LegacyALCxxx. Tak samo nazwy wejść/wyjść w profilu systemu zależą od samego voodoohda/legacyhda.
Monitor na D-Sub, podłączony do karty przez przejściówkę na DVI (brak D-Sub na karcie). Zmiana pomogła przy zmianie rozdzielczości, jednak na drugim złączu obraz jest strasznie ciemny i kontrastowy. Mam jednak kolejny problem - system nie chce mi się wyłączać/ponownie uruchamiać. Robi się czarny ekran, komputer pracuje, a próba wyłączenia go w każdy inny sposób (poprzez buttona czy odpięcie zasilania) zawsze kończy się tak samo - resetują się wartości w CMOS. Jakiego kexta mi brakuje? Dograłem dodatkowo (nie wiem czy to prawidłowe posunięcie) FramebufferDisabler.kext oraz PlatformUUID.kext.
Zaktualizowałem Chameleona do wersji 2.0 RC5, usunąłem FramebufferDisabler.kext oraz PlatformUUID.kext, dodałem EvOreboot.kext i ElliottForceLegacyRTC.kext, naprawiłem uprawnienia za pomocą Kext Utility. Wynik jest następujący - komputer uruchamia się ponownie, CMOS nadal się resetuje, a dodatkowo wszystkie ustawienia Mac OS X przywracają się do ustawień domyślnych (dźwięki, połączenia sieciowe, kalibracja monitora, ustawienia wyglądu systemu itd.)
Co w takim razie należy robić? Myślałem, że się zakończy na problemach z grafiką i napędem, ale im dalej tym więcej problemów
Zaktualizowałem w międzyczasie system do 10.6.5 i z ciekawości odpaliłem 64-bitowe jądro... I problem resetowania CMOS i ustawień systemu zniknął Jedynie mam wrażenie, że działa to wszystko trochę wolniej niż na 32-bitach i nie działa mi VoodooHDA (miałem wersję tylko 32-bitową). Skoro cała reszta działa bezproblemowo, to chyba warto na niej zostać. Nie obiciążą te 64-bity za bardzo mojej konfiguracji?
EDIT
Jednak jak się okazało mój sprzęt jest za wolny na 64-bitową wersję, dlatego zabieram się za DSDT. Zawsze unikałem tego jak ognia, dlatego pewnie się nieźle z tym pomęczę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Forum użytkowników Mac OS X na PC. Co to jest Hackintosh. Instalacja Mac OS X na PC z płyty Retail. Instalacja i opisy dystrybucji iDeneb, iPC, Kalyway, Leo4ALL, iAtkos.